Skorek — jak wygląda i czy szczypie
Skorka rozpoznasz bezbłędnie po cęgach na końcu odwłoka — u samców łukowato wygiętych, u samic prostszych. Wbrew groźnemu wyglądowi to narząd wielofunkcyjny: służy do obrony, przytrzymywania zdobyczy i pomaga przy składaniu skrzydeł, które skorek ma misternie zwinięte pod krótkimi pokrywami (lata rzadko i niechętnie). Wzięty do ręki potrafi uszczypnąć — bez jadu, bez przebijania skóry; u dorosłego człowieka kończy się to co najwyżej chwilowym „au". Skorek jest nocny i wilgociolubny: dzień przesypia w ciasnych, wilgotnych szczelinach — pod doniczkami, w szparach tarasu, w zwiniętych liściach — a nocą rusza żerować. Jest wszystkożercą z wyraźnym apetytem na mszyce, przez co sadownicy traktują go raczej jak sprzymierzeńca niż szkodnika. Ciekawostka, która burzy jego złą sławę do końca: samica skorka pilnuje złożonych jaj tygodniami, czyści je i chroni — to jedna z najbardziej troskliwych matek wśród owadów.
To właśnie legenda — obecna w wielu językach (angielski „earwig" znaczy dosłownie „uszny owad"), ale bez pokrycia w faktach. Skorek nie szuka ludzkich uszu, nie składa w nich jaj i nie jest w stanie niczego „przewiercić". Do ucha śpiącego człowieka trafia równie chętnie jak każdy inny owad — czyli praktycznie wcale.
Zaleszczotek — dlaczego wygląda jak mały skorpion
Zaleszczotek to nie owad, tylko pajęczak — kuzyn pająków i skorpionów, o czym pisaliśmy przy okazji pająków domowych. Skorpiona przypomina przez parę okazałych szczypiec, ale kluczowa różnica jest widoczna od razu: nie ma ogona z żądłem — jego odwłok jest krótki i zaokrąglony, a całe zwierzę jest drobne jak ziarno soczewicy. W domu spotkasz go najczęściej w starych książkach i papierach (gatunek domowy nazywany bywa zaleszczotkiem książkowym), w zakamarkach szaf i piwnic. I tu niespodzianka: zaleszczotek jest w tych miejscach drapieżnikiem sprzątającym — poluje na roztocza, larwy i drobne owady, w tym na gryzki, o których pisaliśmy osobno. Potrafi też podróżować na gapę, uczepiony odnóża muchy — tak kolonizuje nowe miejsca.
Czy są groźne dla człowieka i zwierząt
Rzeczowo: żaden z nich nie stanowi zagrożenia dla ludzi ani zwierząt domowych. Skorek nie ma jadu, nie przenosi chorób, a jego uszczypnięcie to gest obronny bez konsekwencji; w ogrodzie przy masowym pojawie potrafi co najwyżej nadgryzać płatki kwiatów i miękkie owoce. Zaleszczotek dla człowieka jest zupełnie niegroźny — jego szczypce są narzędziem na roztocza, nie na ludzi, i nie są w stanie uszkodzić naszej skóry; książkom też nie szkodzi, bo nie je papieru, tylko poluje na to, co w papierach mieszka. Nie będziemy robić z żadnego z nich zagrożenia, którego nie ma — jeśli coś w tym duecie „szkodzi", to wyłącznie nerwy domowników przy pierwszym spotkaniu.
Skąd się biorą w domu
Skorek wchodzi z ogrodu — najczęściej późnym latem i jesienią, po deszczach i pierwszych chłodach, dokładnie tymi samymi drogami co krocionogi i prosionki: szczeliny przy progach, drzwi tarasowe, okienka piwniczne. Ciągnie go wilgoć, więc ląduje w łazience, kuchni przy zlewie, pralni. Pojedyncze osobniki to normalny sezonowy ruch. Zaleszczotek przyjeżdża z rzeczami: w używanych książkach, starych papierach, meblach z odzysku — albo przylatuje „na musze". W nowym miejscu zostaje tylko tam, gdzie znajdzie ofiary, czyli wilgotne zakamarki z roztoczami; suchy, sprzątnięty regał go nie utrzyma.
Jak ograniczyć ich obecność
Przy obu działa to samo, co przy całej wilgociolubnej drobnicy: uszczelnij wejścia (progi, drzwi tarasowe, przejścia instalacji), zdejmij wilgoć (wentylacja łazienki, wietrzenie, naprawa kapiących zaworów) i uporządkuj kryjówki przy elewacji — doniczki, deski, zwały liści i gruba ściółka pod samą ścianą to skorkowe sypialnie. W ogrodzie skorki można zresztą przekierować zamiast tępić: klasyczna odwrócona doniczka wypchana sianem, zawieszona przy roślinach z mszycami, daje im dzienną kryjówkę dokładnie tam, gdzie są pożyteczne. Zaleszczotka w książkach zostawia się w spokoju albo wynosi z tomem na zewnątrz — usuwanie go nie ma praktycznego uzasadnienia.
Kiedy zabieg ma sens
Praktycznie tylko przy skorkach i tylko przy masowych, nawracających pojawach — gdy po każdej wilgotnej nocy taras, parapety i łazienka „ożywają" mimo uszczelnień i porządków. Wtedy skuteczny jest oprysk barierowy po obwodzie budynku: pas przygruntowy, progi, ościeża i szczeliny tarasu — wykonywany rano lub wieczorem, poza godzinami aktywności pszczół i innych zapylaczy. Zaleszczotek zabiegu nie wymaga nigdy. Pełen zakres usług: dezynsekcja.
Najczęstsze pytania
Czy skorek szczypie i czy to boli?
Może uszczypnąć wzięty do ręki lub przyciśnięty — to czysty gest obronny, bez jadu i bez przebijania skóry. U dorosłego człowieka kończy się chwilowym dyskomfortem. Skorek nie atakuje sam z siebie i unika kontaktu.
Czy zaleszczotek jest jadowity dla ludzi?
Dla człowieka jest zupełnie niegroźny — jego szczypce służą do obezwładniania roztoczy i drobnych owadów, a naszej skóry nie są w stanie uszkodzić. Nie żądli, bo w przeciwieństwie do skorpiona nie ma ogona z żądłem.
Skąd skorki w domu?
Wchodzą z ogrodu po deszczach i przy jesiennych chłodach, przez szczeliny przy progach, drzwiach tarasowych i okienkach piwnicznych, kierując się w stronę wilgoci — łazienki, kuchni, pralni. Pojedyncze osobniki to sezonowa norma; problemem bywają dopiero masowe pojawy.
Czy zaleszczotek niszczy książki?
Nie — nie je papieru ani kleju. W księgozbiorach poluje na roztocza i inne drobne stworzenia, więc bywa wręcz cichym sprzątaczem regału. Jego obecność w książkach to sygnał wilgoci i roztoczy, nie zagrożenie dla zbiorów.
Przeczytaj również
Masowe pojawy przy tarasie lub w łazience? Zadzwoń
Ocenimy, czy zabieg jest w ogóle potrzebny, i dobierzemy barierę do budynku. Wycena telefoniczna w 5 minut. Dezynsekcja z gwarancją, Warszawa i okolice.
➡️ Zobacz naszą ofertę dezynsekcji


