Krocionóg czy prosionek — jak je odróżnić
Choć występują w tych samych miejscach i wchodzą do domów z tego samego powodu, to zupełnie różne zwierzęta — i żadne z nich nie jest owadem. Krocionóg to wij: wydłużone, walcowate ciało z wielu segmentów, a na większości z nich po dwie pary krótkich odnóży, które przy ruchu falują jak miniaturowa meksykańska fala. Zaniepokojony zwija się w charakterystyczną ciasną spiralę. Prosionek to z kolei… skorupiak — lądowy kuzyn krewetek i krabów, który do oddychania wciąż potrzebuje wilgoci i właśnie dlatego trzyma się mokrych zakamarków. Ma owalne, spłaszczone ciało z widocznymi pancerzykami i siedem par nóg; zaniepokojony przywiera do podłoża albo ucieka (w pełną kulkę zwija się jego kuzynka kulanka).
| Cecha | Krocionóg | Prosionek |
|---|---|---|
| Co to jest | wij (nie owad) | skorupiak lądowy (nie owad) |
| Sylwetka | wydłużona, walcowata, wieloczłonowa | owalna, spłaszczona, z pancerzykami |
| Reakcja obronna | zwija się w spiralę | przywiera do podłoża, ucieka |
| Gdzie najczęściej | ściółka, kompost, pod doniczkami; po deszczu progi i piwnice | piwnice, łazienki, pralnie, garaże — wszędzie, gdzie stale wilgotno |
Dlaczego wchodzą do domu akurat po deszczu
Oba żyją w wierzchniej warstwie gleby i ściółce, gdzie rozkładają martwą materię organiczną — w ogrodzie są pożytecznymi sprzątaczami. Ulewa zalewa ich korytarze i kryjówki, więc zwierzęta masowo wychodzą na powierzchnię i wędrują ku najbliższym osłoniętym, wilgotnym miejscom. Szczelina pod progiem, dylatacja garażu, przejście instalacji przez ścianę piwnicy — z ich perspektywy to po prostu sucha jaskinia. Dlatego niemal zawsze znajdujesz je w przyziemiu: piwnica, garaż, pralnia, łazienka na parterze. I dlatego problem faluje z pogodą — po kilku suchych dniach większość ginie z przesuszenia albo wraca do gruntu. Tymi samymi drogami i z tych samych powodów wchodzą wtedy do domów także skorki — piszemy o nich osobno.
Czy są groźne
Dla ludzi, zwierząt domowych i mienia — nie. Nie gryzą, nie żądlą, nie przenoszą pasożytów, nie interesują się zapasami ani drewnem konstrukcyjnym. Jedno praktyczne zastrzeżenie dotyczy krocionogów: wzięte do ręki lub rozgniecione mogą uwolnić substancje obronne o nieprzyjemnym zapachu, które u wrażliwych osób potrafią podrażnić lub miejscowo przebarwić skórę — dlatego zbieraj je szufelką albo w rękawiczce i nie rozgniataj na jasnych powierzchniach. To cała lista „zagrożeń".
Co ich obecność mówi o budynku
To najcenniejsza informacja z całego zjawiska: krocionogi i prosionki są żywym wskaźnikiem wilgoci. Jeśli pojawiają się regularnie, a nie tylko po oberwaniu chmury, budynek zwykle ma jeden z tych problemów: zawilgocony cokół lub ściany piwnic (niesprawna izolacja, podciąganie kapilarne), wodę kierowaną pod fundament (zatkane rynny, rury spustowe kończące się przy ścianie, spadek terenu w stronę budynku), stałe kryjówki przy elewacji (gruba ściółka, liście, składowane deski i doniczki tuż przy ścianie) albo nieszczelne progi i przejścia instalacyjne. Prosionki mieszkające na stałe w łazience czy pralni mówią wprost: tu jest permanentnie mokro — sprawdź wentylację i ewentualne przecieki. Tego samego języka wilgoci używają zresztą rybiki — piszemy o nich osobno: rybik cukrowy — nocny żarłok. W nowych mieszkaniach analogicznym wskaźnikiem są gryzki-psotniki, a drobne „omszone" muszki przy odpływie to jeszcze inny trop — ćmianki, których lęgowisko siedzi w instalacji.
Jak ograniczyć — kolejność działań
Kolejność ma znaczenie, bo oprysk na mokrą piwnicę to leczenie objawów. Zacznij od osuszenia i wentylacji: sprawne odpowietrzanie łazienki i pralni, rozszczelnione okienka piwniczne w suche dni, ewentualnie osuszacz. Potem uszczelnij drogi wejścia: listwy progowe, szczeliny przy drzwiach garażowych, przejścia rur przez ściany. Równolegle odsuń kryjówki od elewacji: zgrabione liście, ściółka i mulcz odsunięte od cokołu, deski i doniczki poza bezpośredni styk ze ścianą, drożne rynny i studzienki. W większości domów te trzy kroki kończą temat — bez żadnej chemii.
Kiedy zabieg ma sens
Zabieg wchodzi do gry, gdy mimo uszczelnień i porządków naloty są masowe i powtarzalne — najczęściej przy budynkach otoczonych zielenią, po wyjątkowo mokrych sezonach. Wykonujemy wtedy oprysk barierowy po obwodzie budynku: pas przygruntowy, cokół, progi i wejścia instalacji, który zatrzymuje wędrujące stawonogi zanim wejdą do środka. Zabiegi zewnętrzne planujemy rano lub wieczorem, poza godzinami aktywności pszczół i innych zapylaczy. Pełen zakres usług znajdziesz na stronie dezynsekcji.
Najczęstsze pytania
Czy krocionogi gryzą?
Nie — nie mają ani potrzeby, ani narzędzi do gryzienia ludzi czy zwierząt. Jedyne zastrzeżenie: rozgniecione lub wzięte do ręki mogą uwolnić nieprzyjemnie pachnące substancje obronne, które u wrażliwych osób podrażniają skórę. Zbieraj je szufelką i po prostu wynoś na zewnątrz.
Czy prosionki coś niszczą w domu?
Nie — nie ruszają mebli, ubrań, zapasów ani konstrukcji. Żywią się rozkładającą się materią organiczną. Ich stała obecność to nie problem sam w sobie, tylko informacja, że pomieszczenie jest trwale wilgotne.
Skąd krocionogi w mieszkaniu na piętrze?
Najczęściej przyjeżdżają z doniczkami — w wilgotnej ziemi balkonowych i tarasowych roślin czują się jak w ogrodzie. Potrafią też nocą wędrować po elewacji po intensywnych opadach. Pojedyncze sztuki wystarczy wynieść; powtarzalność wskazuje na wilgotne doniczki lub balkon.
Jak pozbyć się prosionków z piwnicy?
Kolejność: osusz i przewietrz (to zwykle rozstrzyga), uszczelnij progi i przejścia rur, odsuń kryjówki od ściany zewnętrznej przy tej części budynku. Chemia ma sens dopiero przy masowych, nawracających nalotach — wtedy działa oprysk barierowy po obwodzie.
Przeczytaj również
Naloty wracają mimo uszczelnień? Zadzwoń
Ocenimy, skąd bierze się problem, i dobierzemy zabieg barierowy do budynku. Wycena telefoniczna w 5 minut. Dezynsekcja z gwarancją, Warszawa i okolice.
➡️ Zobacz naszą ofertę dezynsekcji


